piątek, 13 stycznia 2017

 Już po raz kolejny zasiadałam w jury Konkursu Recytatorskiego Młodzieżowego Domu Kultury w Jeleniej Górze, co mnie bardzo cieszy, bo jest on niezmiernie ważnym akcentem edukacji polonistycznej. Ważnym, ponieważ powoli zamiera w społeczeństwie sztuka mówienia. Niestety. A jak wiadomo, praca nad sobą, kształcenie pięknej wymowy, jasne i precyzyjne wysławianie się były i są podstawą każdego sukcesu... Wiedzieli o tym już w starożytności wielcy mówcy, zakładając szkoły retoryki, w których uczono nie tylko wygłaszania przemówień, ale też sztuki pięknego wypowiadania się. Nie dziwi więc nikogo, że konkursy recytatorskie cieszą się tak dużą popularnością wśród młodzieży. Bo przecież "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci", powiada ludowe porzekadło. I słusznie, bo właśnie tego typu imprezy rozbudzają wśród uczniów nie tylko zdolności oratorskie, ale też zainteresowanie sztuką pięknego wysławiania się. Ponadto popularyzują twórczość znanych i lubianych poetów (tym samym pielęgnując język ojczysty), pobudzają w uczniach ducha zdrowej rywalizacji, ale nade wszystko zachęcają ich do aktywności twórczej.
A my jurorzy, oceniając możliwości młodego recytatora bierzemy przede wszystkim pod uwagę dobór repertuaru, interpretację utworu poetyckiego, stopień opanowania tekstu, kulturę słowa i ogólny wyraz artystyczny.
I wszystkim należą się nagrody i wszyscy są zwycięzcami. A utwory zaprezentowane przez uczniów po raz pierwszy na konkursie mają szczególny wymiar i znaczenie. I może będą towarzyszyły im w późniejszym życiu przez długie lata?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza